Nie szczędził pieniędzy na transfery właściciel Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski. Dał rekordowy kontrakt Euzebiuszowi Smolarkowi, zapłacił najwięcej w historii Ekstraklasy za Artura Sobiecha. Przesłanie jest jasne i nieukrywane - trener Jose Maria Bakero musi zdobyć mistrzostwo kraju. Czy rzeczywiście dysponuje składem mogącym walczyć o najwyższe laury?
Na Konwiktorską trafili Dariusz Pietrasiak, Patryk Rachwał, Jakub Tosik, Bruno Coutinho oraz wspomniani Smolarek i Sobiech. Dołączył także Arkadiusz Onyszko, ale on wskutek kłopotów z nerkami grać nie będzie mógł, a klub chce umowę rozwiązać. Zimą z kolei w Warszawie pojawi się Dawid Nowak. Lista wzmocnień jest zatem solidna i na pewno pozwalająca myśleć o wysoko postawionych celach. Czy jednak jest szansa na dołączenie do "wielkiej trójki"?
Personalnie zespół prezentuje się po ostatnich wzmocnieniach bardzo solidnie. "Czarne koszule" to jedyny zespół w Ekstraklasie, który wszystkie swoje transferowe cele zrealizował. Jeśli jednak ma się niekończący przypływ gotówki i chęci właściciela, nic nie stoi na przeszkodzie w pozyskiwaniu graczy. Nie da się ukryć, że w przypadku Sobiecha doszło do znacznego przepłacenia, lecz skoro Wojciechowski na jego pozyskanie się uparł, był skłonny spełnić horendalnie wysokie oczekiwania działaczy ze Śląska. Jedynym mankamentem przy Konwiktorskiej obecnie jest obsada bramki. Po wyjściu na jaw olbrzymich kłopotów Onyszki, w kadrze pozostali Michał Gliwa i Sebastian Przyrowski. Ten ostatni z klubu miał odejść i to się stanie, jeśli Polonia znajdzie jeszcze w oknie transferowym bramkarza, a chce to zrobić, może to się stać. Póki co zostaje i walczy o miejsce w składzie.
Obecna obsada bramki z pewnością wystarcza na czołówkę. Nieco większe obawy można mieć względem defensywy, która wprawdzie została wzmocniona, ale brak w niej pewnych zmienników. Mynar i Sokołowski najlepsze lata kariery mają już za sobą, podstawowi boczni obrońcy z kolei - Brzyski i Tosik - w ostatnim czasie nie zachwycali. Nieco lepiej jest w pomocy, tu większym mankamentem był środek boiska i wyeliminowano go pozyskując Bruno. To on ma w nowym sezonie prowadzić grę "Czarnych Koszul" mając za plecami Rachwała lub Hiszpana Andreu. W końcu dochodzimy do ataku, który przynajmniej z nazwy jest na miarę mistrzostwa. Tak naprawdę jednak nie wiadomo, co w tej chwili pokaże Euzebiusz Smolarek. Na pewno jego przyjście do polskiej ligi wzmacnia nią jeśli chodzi o wizerunek i prestiż, ale istnieją wątpliwości czy podniesie poziom sportowy. Sobiec tak naprawdę miał z kolei jedną udaną rundę, co wystarczyło do uczynienia z młodego piłkarza gwiazdy ligi. Wiosną grał już przeciętnie, zdobył jedynie trzy bramki, w europejskich pucharach w barwach Ruchu spisywał się katastrofalnie.
W grze o mistrzostwo liczą się jednak nie tylko zawodnicy. Bardzo istotna jest pozycja trenera i tu są spore wątpliwości co do możliwości Jose Marii Bakero. Wiosną sprawdziły się słowa hiszpańskich dziennikarzy dobrze znających byłego gracza Barcelony - bliżej prowadzonemu przez niego zespołowi było do spadku niż do czołówki. Tymczasem już bez transferów zespół miał bić się o awans do europejskich pucharów. Teraz Wojciechowski postawił cel jasno - Bakero musi zdobyć mistrzostwo z takim składem, nie ma wyboru. Są jednak co do tego spore wątpliwości. "Czarne koszule" w tej chwili bardziej dzieli jednak od wielkiej trójki coś innego - kibice. Lech, Wisła i po zawarciu porozumienia także Legia mogą liczyć na kilkunastotysięczne rzesze swoich fanów i ich doping niosący do zdecydowanie lepszej gry. Na Konwiktorskiej takiej liczby nawet nie ma możliwości przyjąć, a co dopiero mówić o przybyciu. Na stołecznych kibiców ciężko też liczyć na spotkaniach wyjazdowych. Być może sukcesy zrodzą im wielu wiernych fanów, ale na razie zbyt wielkiej ich liczby nie ma. A jak ważną rzeczą jest doping kibiców mogą pokazać wydarzenia wiosną przy Łazienkowskiej. Jan Urban niejednokrotnie wspominał, że przy wsparciu z trybun wynik mógłby być zupełnie inny.

Gosc, lipiec 31, 2010, 14:03
Miki, lipiec 31, 2010, 14:06
Gosc, lipiec 31, 2010, 14:27
Gosc, lipiec 31, 2010, 14:40














moim zdaniem Polonia nie zdobędzie mistrzostwa, ale zamiesza w górniej części tabeli myślę że stać ją na zajęcie 3 miejsca na koniec sezonu a która z w/w trójki ( Wisła Lech Legia ) zajmie miejsce 1 i 2 hmmm myślę że Wisła odpadnie i zajmie 4 miejsce tuż za Polonistami, natomiast mistrzostwo rozstrzygnie się w Pojedynku Lech - Legia w rundzie wiosennej